Halla Nordfjörd
Kiedy Halla Nordfjörd przyleciała po raz pierwszy do naszego kraju, nikt do końca nie wiedział, czego się spodziewać po jej występach. Ostatecznie wszędzie grała dla pełnych sal kameralnych klubów. Prasa również nie pozostawia wątpliwości. Trasie Halli towarzyszyły takie artykuły:
Aktivist: Piękny, ściszony wokal i niezwykle urocze melodie, które gra na swojej gitarze, świetnie się komponują, wprawiają w melancholijny nastrój i budzą nostalgię. Jej utwory sprawiają wrażenie intymnych, „małych”, a przez to prawdziwych.
Przekrój: Halla wkrótce będzie gwiazdą. Wtedy będziecie mogli się pochwalić, że słyszeliście ją wcześniej w którymś z polskich miast.
Modny Kraków: Blond dziewczyna o czystym, ładnym głosie i delikatne dźwięki gitary. Subtelne piosenki o miłości i tylko żal, że jedynie dwie są w jej ojczystym języku, który ma w sobie coś z bulgotu gejzeru i zimna lodu, ale i ciepła tęczy nad wodospadem. Styl, który powinni polubić słuchacze Tori Amos, Björk i Norah Jones. Gdyby Halla grywała co wieczór w jednej z krakowskich knajp, na pewno chętnie bym tam zaglądał.
Wołowska Pl: Jej muzyka to przede wszystkim intymny nastrój. Wpadające w ucho melodie piosenek Islandki tchną nostalgią, która chwilami przerywana jest małym dysonansem, dzięki czemu mają słodko-gorzki smak. Jak to w życiu i miłości, bo tych dwóch tematów w przeważającej mierze dotykają jej liryczne, czasami lekko żartobliwe refleksyjne teksty wyśpiewywane cichym, ale pięknym głosem.
Posłuchaj Halla Nordfjörd: na myspace